niedziela, 30 grudnia 2012
Uwaga
Bardzo prosze zapraszać innych do tej watahy. Póki nie zdobędziemy jeszcze jakieś 20 członków wataha będzie zamknięta.
niedziela, 9 grudnia 2012
Nowy wilk!
Imię: Grimmjow
Przezwisko: Grim, Król
Wiek: Jakiś
Płeć:Samiec
Partner/ka: Brak
Szczeniaki: Brak
Zauroczony/a w: NIKIM
Moce: Władanie żywiołami, Zanpakutō, Gran Rey Cero, nieodczówa bólu, jest odporny na wszelkie ataki, przemiana w Arrancara i Hollowa oraz w pantere, zatrzymywanie czasu, kontrolowanie innych, wzywanie swoich podwładnych.
Stanowisko: Dowódca Zwiadowców
Przyjaciele: Brak
Rodzina: Nie ma jej
Cechy charakteru: Porywczy, niechętnie się podporządkowuję, waleczny, honorowy, szalony, stanowczy, złośliwy , wesoły, zadziorny, inteligentny.
Opiekun: Shun121
Jako pantera:
Inne zdjęcie:
Przezwisko: Grim, Król
Wiek: Jakiś
Płeć:Samiec
Partner/ka: Brak
Szczeniaki: Brak
Zauroczony/a w: NIKIM
Moce: Władanie żywiołami, Zanpakutō, Gran Rey Cero, nieodczówa bólu, jest odporny na wszelkie ataki, przemiana w Arrancara i Hollowa oraz w pantere, zatrzymywanie czasu, kontrolowanie innych, wzywanie swoich podwładnych.
Stanowisko: Dowódca Zwiadowców
Przyjaciele: Brak
Rodzina: Nie ma jej
Cechy charakteru: Porywczy, niechętnie się podporządkowuję, waleczny, honorowy, szalony, stanowczy, złośliwy , wesoły, zadziorny, inteligentny.
Opiekun: Shun121
Jako pantera:
Inne zdjęcie:
Od Dragon'a
-Czego się bałaś?! W takiej ważnej rzeczy nic mi nie powiedziałaś! -byłem wkurzony
-Bała się jak na to zareagujesz... -mówiła we łzach
-Moja reakcja jest gorsza teraz, niż jakbyś mi powiedział wcześniej
Nie chciałem mieć teraz szczeniaków. Bałem się że je stracę jak poprzednie ale trzeba żyć dalej.
-Więc...?
-Co? -zapytała
-Kiedy mają być szczeniaki?
-Naprawdę je chcesz? -przestała płakać
-Tak
-...
<Dodasz coś Sarah?>
-Bała się jak na to zareagujesz... -mówiła we łzach
-Moja reakcja jest gorsza teraz, niż jakbyś mi powiedział wcześniej
Nie chciałem mieć teraz szczeniaków. Bałem się że je stracę jak poprzednie ale trzeba żyć dalej.
-Więc...?
-Co? -zapytała
-Kiedy mają być szczeniaki?
-Naprawdę je chcesz? -przestała płakać
-Tak
-...
<Dodasz coś Sarah?>
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Od Flajli
Już tak długo jestem szczeniakiem, ciekawe kiedy wreszcie dorosnę – myślałam sobie, moja mama gdzieś poszła z Dragonem. Nie mogę już nie wytrzymam, chce być już duża! Nagle w jaskini pojawił się jakiś czarny wilk, a wokół niego jakaś dziwna zielona mgła.
- Witaj, mała, nie chciałabyś może być już dorosła?
- Tak! A..ale skąd wiesz? - zdziwiłam się
- Ja wiem dużo. Mogę ci to załatwić za jedną małą rzecz...
- Jaką!?
- Za jedną małą kropelkę twojej krwi...
- Tylko tyle?! To żaden problem!
- Dobrze, więc ukuje cię delikatnie mojim specjalnym narzędziem i już jutro dorośniesz.
- Dobrze!
- Więc podaj mi swoją łapkę – powiedział, a ja podałam mu swoją łapkę. On wyciągnął jakiś szpikulec z butelką i ukuł mnie nim w łapę i zniknął śmiejąc się szyderczo a mi zakręciła się w głowie i straciłam przytomność. Gdy się obudziłam było mi bardzo słabo, nie wiedziałam czemu. Jakoś znalazłam moją mamę i siędo niej dowlokłam
- Flajla! Co ci się stało?
- Nic, tylko jakiś wilk obiecał mi że dorosnę jak dam mu jedną krople swojej krwi a potem zniknął i zakręciło mi się w głowie – dyszałam
- I dałaś mu?!
- Tak
< Shsasza dokończ >
- Witaj, mała, nie chciałabyś może być już dorosła?
- Tak! A..ale skąd wiesz? - zdziwiłam się
- Ja wiem dużo. Mogę ci to załatwić za jedną małą rzecz...
- Jaką!?
- Za jedną małą kropelkę twojej krwi...
- Tylko tyle?! To żaden problem!
- Dobrze, więc ukuje cię delikatnie mojim specjalnym narzędziem i już jutro dorośniesz.
- Dobrze!
- Więc podaj mi swoją łapkę – powiedział, a ja podałam mu swoją łapkę. On wyciągnął jakiś szpikulec z butelką i ukuł mnie nim w łapę i zniknął śmiejąc się szyderczo a mi zakręciła się w głowie i straciłam przytomność. Gdy się obudziłam było mi bardzo słabo, nie wiedziałam czemu. Jakoś znalazłam moją mamę i siędo niej dowlokłam
- Flajla! Co ci się stało?
- Nic, tylko jakiś wilk obiecał mi że dorosnę jak dam mu jedną krople swojej krwi a potem zniknął i zakręciło mi się w głowie – dyszałam
- I dałaś mu?!
- Tak
< Shsasza dokończ >
Od Daveth'a
Byłem na cmentarzu. Szare chmury zakrywały niebo. Powoli spacerowałem między nagrobkami, przyglądając sie każdemu z nich.
Dziwne.. Nie było na nich imienia czy jakiś dat, tylko jedno zdanie "Zginął śmiercia tragiczną"
Zwróciłem uwagę na jeden. Gdy się pochyliłem, aby lepiej się przyjrzeć, z ziemi wynurzyła się łapa i błyskawicznie złapała mnie za gardło.
Już chciałem wypowiedzieć zaklęcie, kiedy piasek odsłonił resztę ciała.
Zamarłem.
Z ziemi powoli podniósł się ... Kaleb. Mój najlepszy przyjaciel.
Jego oczy połyskiwały nienaturalną czerwienią, głowę miał przekrzywiona pod nienaturalnym kątem.
-Daveth...-wysyczał, cały czas trzymając mnie za gardło. Czułem się jak sparaliżowany widząc czym się stał. A to była moja wina...
-Nie mów mi, że nie pamiętasz co się stało cztery lata temu-zaśmiał się z goryczą.
Przymknąłem z bólu oczy. Te wspomnienia były we mnie cały czas żywe. Nie potrafiłem o tym zapomnieć.
-Spójrz na mnie.
Wtem, na jego ciele zaczęły pojawiać oparzenia-drugiego i trzeciego stopnia. Twarz, na pół spalona, od karku w dół wypalone blizny.
Puścił mnie.
-Spójrz na mnie Daveth, spójrz na swoje dzieło. Ja głupi próbowałem ci pomóc... Uciekłeś, obracając cały las w piekło. Aur też to spotkało, nie zdążyła uciec.-przerwał na chwilę- Zabiłeś mnie. Na zawsze uwięziłeś mnie tutaj. Nigdy ci tego nie wybaczę. Nienawidzę cię!
Stałem naprzeciw niego, nie mogąc uwierzyć. Ale to była prawda, doskonale o tym wiedziałem.
-Zabiłem go...-mruknąłem
Kaleb podszedł do mnie i wyszeptał do ucha:
-Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę...
Nagle ze wszystkich grobów wstały wilki-moi znajomi, rodzice...
Wszyscy spaleni.
Obudziłem się. Ciężko dysząc wyszedłem z jaskini.
-To tylko sen... Tylko sen...-powtarzałem sobie.
Poszedłem nad Wodospad. Zaurzylem pysk w zimnej wodzie.
'Każdy z nas cierpi inaczej, ale ty bedziesz najbardziej"-przypomniałem sobie słowa mojego nauczyciela.
Dziwne.. Nie było na nich imienia czy jakiś dat, tylko jedno zdanie "Zginął śmiercia tragiczną"
Zwróciłem uwagę na jeden. Gdy się pochyliłem, aby lepiej się przyjrzeć, z ziemi wynurzyła się łapa i błyskawicznie złapała mnie za gardło.
Już chciałem wypowiedzieć zaklęcie, kiedy piasek odsłonił resztę ciała.
Zamarłem.
Z ziemi powoli podniósł się ... Kaleb. Mój najlepszy przyjaciel.
Jego oczy połyskiwały nienaturalną czerwienią, głowę miał przekrzywiona pod nienaturalnym kątem.
-Daveth...-wysyczał, cały czas trzymając mnie za gardło. Czułem się jak sparaliżowany widząc czym się stał. A to była moja wina...
-Nie mów mi, że nie pamiętasz co się stało cztery lata temu-zaśmiał się z goryczą.
Przymknąłem z bólu oczy. Te wspomnienia były we mnie cały czas żywe. Nie potrafiłem o tym zapomnieć.
-Spójrz na mnie.
Wtem, na jego ciele zaczęły pojawiać oparzenia-drugiego i trzeciego stopnia. Twarz, na pół spalona, od karku w dół wypalone blizny.
Puścił mnie.
-Spójrz na mnie Daveth, spójrz na swoje dzieło. Ja głupi próbowałem ci pomóc... Uciekłeś, obracając cały las w piekło. Aur też to spotkało, nie zdążyła uciec.-przerwał na chwilę- Zabiłeś mnie. Na zawsze uwięziłeś mnie tutaj. Nigdy ci tego nie wybaczę. Nienawidzę cię!
Stałem naprzeciw niego, nie mogąc uwierzyć. Ale to była prawda, doskonale o tym wiedziałem.
-Zabiłem go...-mruknąłem
Kaleb podszedł do mnie i wyszeptał do ucha:
-Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę...
Nagle ze wszystkich grobów wstały wilki-moi znajomi, rodzice...
Wszyscy spaleni.
Obudziłem się. Ciężko dysząc wyszedłem z jaskini.
-To tylko sen... Tylko sen...-powtarzałem sobie.
Poszedłem nad Wodospad. Zaurzylem pysk w zimnej wodzie.
'Każdy z nas cierpi inaczej, ale ty bedziesz najbardziej"-przypomniałem sobie słowa mojego nauczyciela.
niedziela, 2 grudnia 2012
Spotkanie
Spotkanie watahy odbędzie sie 5.12.2012r. o godz 19.00
Omawiane będa główne:
-Stanowiska [Alfa,2 Alfa itp]
-Opowiadania
Konkursy oczywiscie również zawitaja...będzie można wygrac cos ciekawego
Omawiane będa główne:
-Stanowiska [Alfa,2 Alfa itp]
-Opowiadania
Konkursy oczywiscie również zawitaja...będzie można wygrac cos ciekawego
sobota, 1 grudnia 2012
Nowa wilczyca - Sayona!
Imie: Sayona
Przezwisko: Say
Wiek: 3 lata
Płeć: samica
Partner/ka: narazie brak, ale szuka
Szczeniaki: brak
Zaroczony/a w: Daveth
Moce: zanikanie, teleportacja, panuje nad ciemnością.
Stanowisko:narazie zwygły zwiadowca ale jej marzeniem jest zostać przywódczynią zwiadowców.
Przyjaciele: brak
Rodzina:Jej rodzice zgineli. Nie lubi o tym opowiadać. Powie tylko prawdziwej miłości.
Cechy charakteru: zamknięta w sobie, ale poza tym dość miła ale czasem złośliwa.
Opiekun: Natix_2001 2
Przezwisko: Say
Wiek: 3 lata
Płeć: samica
Partner/ka: narazie brak, ale szuka
Szczeniaki: brak
Zaroczony/a w: Daveth
Moce: zanikanie, teleportacja, panuje nad ciemnością.
Stanowisko:narazie zwygły zwiadowca ale jej marzeniem jest zostać przywódczynią zwiadowców.
Przyjaciele: brak
Rodzina:Jej rodzice zgineli. Nie lubi o tym opowiadać. Powie tylko prawdziwej miłości.
Cechy charakteru: zamknięta w sobie, ale poza tym dość miła ale czasem złośliwa.
Opiekun: Natix_2001 2
sobota, 17 listopada 2012
Uwaga!
Jeśli ktos wie kto jest właścicielem wilka o imieniu Desoto prosze o Pilne zgłoszenie do mnie na howrse do $uzi jego loginu!
Z poważaniem - Samica Alfa
Z poważaniem - Samica Alfa
czwartek, 15 listopada 2012
Od Sarah
- NIE! - wykrzyknełam
Wtedy zobaczyłam że Flajla przegryza worek i wypada
Szybko podbiegłam i złapałam ją w pysk ale wilk nie chciał ustąpic
Szybko zawrócił
Przewidziałam to,przeniosłam się do jaskini z Flajlą w pysku...Po chwili mała odparła:
- Mamo!...
-Tak?
-Boli mnie łapa
Gdy zerknełam na łape Flajli zobaczyłam że cała krwawi więc szybko zacze łam działać
Opatrzyłam rane i powieziałam.
- Prześpij się
- Dobrze
Flajla zasneła a ja poszłam na dwór przewietrzyć się...
Poczułam niewiarygodny ból brzucha
Po chwili przestał boleć
"Uffff"-pomyślałam
Odwróciłam się i poszłam nad wodospad a tam spotkałam Dragona
- Witaj
- Hejka
Znowu poczułam ten ból....poczułam że zaraz zwymiotuje i....tak się stało
- Co się stało?! - zapytał zszokowany Dragon
- A ostatnio źle się czuje - powiedziałam
- Może pójdziemy do Najbliższego uzdrowiciela?
- Czemu bie...-odparłam
Poszliśmy do Uzdrowiciela z pobliskiej watahy
- Witajcie - powiedział - Kim jesteście?
- Jestem Dragon a to moja koleżanka Sarah,ostatnio źle się czuje,wiesz może co jej jest?
- Zaraz sprawdze
Wilk zbadał mnie i powiedział:
- To oczywiste
- A wic?
- Jest w ciąży
Dragona zamurowało a ja mało co nie straciłam przytomności gdy nagle zapytałam:
- Z kim!!!
- No...no z nim - Uzdrowiciel pokazał łapą na Dragona
Serce zaczeło mi walic jak szalone
Dragon wyszedł wściekły
Ja stałam Mura przez jakieś 15 minut,potem zaczełam go śledzić
Zobaczyłam go w lesie koło sosny
Powiedział agresywnie:
- Czego tu szukasz!?
- Ja...ja moge poprosć tego uzdrowiciela..żeby usuną ciąże...ja po prostu przepraszam
- Nie...na to nie pozwole - odwrócił się do mnie z mnije agresywną miną...
-Ale jak?jak to się stało..?
- Ja mam taka moc...którą...która daje mi ciąże za każdym razem gdy się zakocham w wilku....-zaczeły mi kapać łzy
- Dlaczego mi nie powiedziałas?
-Bałam sie....
<Dragon dokoncz>
Wtedy zobaczyłam że Flajla przegryza worek i wypada
Szybko podbiegłam i złapałam ją w pysk ale wilk nie chciał ustąpic
Szybko zawrócił
Przewidziałam to,przeniosłam się do jaskini z Flajlą w pysku...Po chwili mała odparła:
- Mamo!...
-Tak?
-Boli mnie łapa
Gdy zerknełam na łape Flajli zobaczyłam że cała krwawi więc szybko zacze łam działać
Opatrzyłam rane i powieziałam.
- Prześpij się
- Dobrze
Flajla zasneła a ja poszłam na dwór przewietrzyć się...
Poczułam niewiarygodny ból brzucha
Po chwili przestał boleć
"Uffff"-pomyślałam
Odwróciłam się i poszłam nad wodospad a tam spotkałam Dragona
- Witaj
- Hejka
Znowu poczułam ten ból....poczułam że zaraz zwymiotuje i....tak się stało
- Co się stało?! - zapytał zszokowany Dragon
- A ostatnio źle się czuje - powiedziałam
- Może pójdziemy do Najbliższego uzdrowiciela?
- Czemu bie...-odparłam
Poszliśmy do Uzdrowiciela z pobliskiej watahy
- Witajcie - powiedział - Kim jesteście?
- Jestem Dragon a to moja koleżanka Sarah,ostatnio źle się czuje,wiesz może co jej jest?
- Zaraz sprawdze
Wilk zbadał mnie i powiedział:
- To oczywiste
- A wic?
- Jest w ciąży
Dragona zamurowało a ja mało co nie straciłam przytomności gdy nagle zapytałam:
- Z kim!!!
- No...no z nim - Uzdrowiciel pokazał łapą na Dragona
Serce zaczeło mi walic jak szalone
Dragon wyszedł wściekły
Ja stałam Mura przez jakieś 15 minut,potem zaczełam go śledzić
Zobaczyłam go w lesie koło sosny
Powiedział agresywnie:
- Czego tu szukasz!?
- Ja...ja moge poprosć tego uzdrowiciela..żeby usuną ciąże...ja po prostu przepraszam
- Nie...na to nie pozwole - odwrócił się do mnie z mnije agresywną miną...
-Ale jak?jak to się stało..?
- Ja mam taka moc...którą...która daje mi ciąże za każdym razem gdy się zakocham w wilku....-zaczeły mi kapać łzy
- Dlaczego mi nie powiedziałas?
-Bałam sie....
<Dragon dokoncz>
Od Saphri
Urodziłam się daleko poza krainą . Matka porzuciła mnie właściwie tuż po urodzeniu. Przygarnęła mnie inna wilczyca, którą interesowało kapłaństwo i zielarstwo, dlatego ja również się tym zainteresowałam . Ale krótko u niej mieszkałam. Gdy miałam rok wyruszyłam w podróż, aby znaleźć życiowe szczęście. Niestety, nie znalazłam go. Cały czas napotykałam na swojej drodze walki. Gdy miałam dwa lata, znalazłam się wśród starszych kapłanów. To tam pojawiły się pierwsze znaki na moim pysku. Tam jednak też długo nie pozostałam. Wyruszyłam w dalszą podróż. Widywałam jedynie samotników, którym pomagałam. Jedyną osoba z którą naprawdę byłam zżyta, był młody szczeniak, z którym błąkałam się po lasach przez dłuższy czas. Pomagałam mu i opiekowała się nim. Niestety, pewnego dnia, gdy polowałam, jakieś stworzenie zabiło szczeniaka i znowu zostałam sama. Wtedy przybyłam do watahy
Nowa Samica - Saphira!
Imie:Saphira
Przezwisko: - Brak
Wiek: 4 lata
Płeć: wadera(czyli samica tylko tak się u wilka nazywa)
Partner/ka: - Brak
Szczeniaki:- Brak
Zaroczony/a w:- Nikim
Moce: Potrafi wywęszyć wszystko, nic nie ujdzie jej uwadze
Stanowisko: Samica Gamma
Przyjaciele: - Cała Wataha
Rodzina: Nie znała nikogo
Cechy charakteru: miła, nadzwyczaj spokojna, ale groźna
Opiekun: andzia808
Usterki
Za Usterki - Przeprasza....ale dodaje cos nowego!xD aczykolwiek śmiesznego...
Dodaje drógą pare alfa!
Wiem to troche śmieszne xD
Dodaje drógą pare alfa!
Wiem to troche śmieszne xD
wtorek, 13 listopada 2012
Od Flajli
Dzisiaj rano mama pozwoliła mi polatać, tylko powiedziała że mam się nie oddalać. Gdy wzbiłam się w powietrze zobaczyłam jakiegoś ptaka. Postanowiłam go gonić dla zabawy. Gdy byłam już bardzo blisko ptak zamienił się w jakiegoś obcego wilka, który zarzucił na mnie worek i mnie porwał. Bardzo się bałam. Próbowałam się wydostać szamocząc się ale nic z tego.
< Sarah dokończ >
< Sarah dokończ >
niedziela, 4 listopada 2012
Nowa wilczyca - Moon!
Imie: Moon
Przezwisko: Luna
Wiek: 2567 lat (nieśmiertelna)
Płeć: Wadera
Partner: Szuka
Szczeniaki: Brak
Zaroczona w: Daveth
Moce: Zmiena w demona, poruszanie się z prędkością światła, oczarowujący śpiew, latanie, teleportacja, czytanie w myślach
Stanowisko: Samica Delta/Wojowniczka
Przyjaciele: Cała wataha
Rodzina: Ma kochających rodziców, utrzymuje z nimi kontakt i często ją odwiedzają
Cechy charakteru: miła, pomocna, zadziorna, tajemnicza, spokojna, sprytna, zrównoważona
Opiekun: Spajki555
Jako demon:
Jako demon Krwi
Jako pół demon pół zwykły wilk
sobota, 3 listopada 2012
Sahara - Nowy członek!
Imie: Sahara
Przezwisko: Piasek
Wiek: 999 lat
Płeć: Samica
Partner/ka: Brak
Szczeniaki: Brak
Zaroczony/a w: Daveth
Moce: Potrafi zaczarować samca żeby się w niej zakochał.leczy miłosne rany.Gdy chychnie komuś prosto w twarz wilk zostaje zamrożony
Stanowisko: Obrońca
Przyjaciele: Cała wataha,nikt ją znienawidzi
Rodzina: Chce wiedzieć ale nic o niej nie wie
Cechy charakteru: Miła,czuła,śmieszna,sprytna,szybka,
Opiekun: $uzi
Przezwisko: Piasek
Wiek: 999 lat
Płeć: Samica
Partner/ka: Brak
Szczeniaki: Brak
Zaroczony/a w: Daveth
Moce: Potrafi zaczarować samca żeby się w niej zakochał.leczy miłosne rany.Gdy chychnie komuś prosto w twarz wilk zostaje zamrożony
Stanowisko: Obrońca
Przyjaciele: Cała wataha,nikt ją znienawidzi
Rodzina: Chce wiedzieć ale nic o niej nie wie
Cechy charakteru: Miła,czuła,śmieszna,sprytna,szybka,
Opiekun: $uzi
piątek, 2 listopada 2012
Blue - Nowy członek!
Imie: Blue
Przezwisko : Maniek
Wiek: 498 lat (nieśmiertelny)
Płec: Samiec
Partner/ka:Nie posiada
Szczeniaki:Nie ma
Zauroczony/a w:Nikim
Moce: Potrafi w mgnieniu oka uwieść samice,umie stać się niewidzialnym,otwiera i zamyka portale
Stanowisko: Szaman
Przyjaciele:Ma i to wielu
Rodzina:Nie ma zamiaru powiedzieć
Cechy charakteru : Stanowczy,śmieszny,złośliwy,uparty,uwodzicielski
Opiekun:$uzi
Przezwisko : Maniek
Wiek: 498 lat (nieśmiertelny)
Płec: Samiec
Partner/ka:Nie posiada
Szczeniaki:Nie ma
Zauroczony/a w:Nikim
Moce: Potrafi w mgnieniu oka uwieść samice,umie stać się niewidzialnym,otwiera i zamyka portale
Stanowisko: Szaman
Przyjaciele:Ma i to wielu
Rodzina:Nie ma zamiaru powiedzieć
Cechy charakteru : Stanowczy,śmieszny,złośliwy,uparty,uwodzicielski
Opiekun:$uzi
piątek, 26 października 2012
Od Sary
Przechadzałam sie po lesie.
Spotkałam pięknego wilka...
Zagadałam do niego
- Cześć
- Witaj
- Mam na imie Sara a ty?
-Ciiii...widze ładnego jelenia
Nie przedstawił mi się jednak wiedziałam po jego oczach że był to Daveth
Upolował jelenia i podzielił się ze mną.
Poszłam spać.
Śnił mi się...był piękny
Rano do niego poszłam
- Cześć Daveth
- Hejka
- Przejdziesz się?
-Jasne
[Daveth dokończ]
Spotkałam pięknego wilka...
Zagadałam do niego
- Cześć
- Witaj
- Mam na imie Sara a ty?
-Ciiii...widze ładnego jelenia
Nie przedstawił mi się jednak wiedziałam po jego oczach że był to Daveth
Upolował jelenia i podzielił się ze mną.
Poszłam spać.
Śnił mi się...był piękny
Rano do niego poszłam
- Cześć Daveth
- Hejka
- Przejdziesz się?
-Jasne
[Daveth dokończ]
poniedziałek, 22 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
Od Fejla
Pewnego słonecznego dnia szłam sobie przez las zamyślona aż wpadłam na dwa wilki. Bardzo się przestraszyłam, bo nie wiedziałam kto to jest i zapytałam się
-Kto wy jesteście?
- My ja jestem Sarah samieca Alfa a to jest mój przyjaciel Dragon
- Właśnie szukam kilka dni watahy gdzie bym mogła dołączyć, ale nie mogę znaleźć
- Ja właśnie założyłam watahę jak chcesz dołączyć to możesz
- Naprawdę?
- Tak
- Bardzo dziękuję
Kiedy już cała trójka poszła pokazać jaskinię i inne wilki Balla nie mogła w to uwierzyć.
Kiedy już doszły Dragon ogłosiła zebranie. Zaczą mówić Sarah..
- Niech wszyscy słuchają to jest nowa członkini watahy, nazywa się Balla
Po tym wszystkim Balla poszła spać.
-Kto wy jesteście?
- My ja jestem Sarah samieca Alfa a to jest mój przyjaciel Dragon
- Właśnie szukam kilka dni watahy gdzie bym mogła dołączyć, ale nie mogę znaleźć
- Ja właśnie założyłam watahę jak chcesz dołączyć to możesz
- Naprawdę?
- Tak
- Bardzo dziękuję
Kiedy już cała trójka poszła pokazać jaskinię i inne wilki Balla nie mogła w to uwierzyć.
Kiedy już doszły Dragon ogłosiła zebranie. Zaczą mówić Sarah..
- Niech wszyscy słuchają to jest nowa członkini watahy, nazywa się Balla
Po tym wszystkim Balla poszła spać.
czwartek, 11 października 2012
Nowość!
Ponieważ w watasze zrobiło się troche pusto postanowiłam dodać kilka nowych żeczy!
a więc:
1).Dodałam bogów naszej watahy
2).Musicie wybrać zawód ( wszystko podane jest w zakładkach ) i żywioł jakim specjalizuje się wilk.
3).Zmieniłam wygląd watahy
4).Tylko Teraz!
Możecie zgłosić siebie na pare Beta,Gamma,Omega i Delta!
Do mnie na howrse ($uzi)
5).Jest konkurs na hymn dla watahy
przesyłacie mi na howrse( $uzi ) na którą piosenke głosujecie
6). Jest konkurs na najpiękniejszy wygląd wilka!
Wszystko to znajdziecie w nowych zakładkach!
a więc:
1).Dodałam bogów naszej watahy
2).Musicie wybrać zawód ( wszystko podane jest w zakładkach ) i żywioł jakim specjalizuje się wilk.
3).Zmieniłam wygląd watahy
4).Tylko Teraz!
Możecie zgłosić siebie na pare Beta,Gamma,Omega i Delta!
Do mnie na howrse ($uzi)
5).Jest konkurs na hymn dla watahy
przesyłacie mi na howrse( $uzi ) na którą piosenke głosujecie
6). Jest konkurs na najpiękniejszy wygląd wilka!
Wszystko to znajdziecie w nowych zakładkach!
sobota, 6 października 2012
Od Flajli
- Nie wiem, po prostu muszę. Chcę umieć. Bo na przykład jak ktoś mnie zaatakuje to ja muszę umieć jakoś sobie poradzić. I w ogóle latanie jest takie przyjemne, Takie super!
- Aha. To jeszcze chwilę poćwiczymy a później wracamy do domu.
- Dobrze. - I ćwiczyłam jeszcze przez jakiś czas. Było wspaniale. A później poszłam z mamą do domu.
- Aha. To jeszcze chwilę poćwiczymy a później wracamy do domu.
- Dobrze. - I ćwiczyłam jeszcze przez jakiś czas. Było wspaniale. A później poszłam z mamą do domu.
niedziela, 30 września 2012
Od Sarah
Gdy Flajla wysła bez pozwolenia ogromnie się przestraszyłam nie wiedziałam gdzie moze bc ale tropiłam ja długi czas .
Gdy zobaczyłam ze chce skoczyć tk się przestraszyłam nie do opisania wiec jak najszybciej przeteleportowałam siebie i ją do jaskini.
Porozmawiałam sobie z nią a potemzjadłyśmy pyszne śniadanie choć Flajli raczej nie smakowało więc zapytałam się
-Flajla co się stało?
-No bo wiesz mamo...
-Powiedz mi
-No bo ja chce sie teraz uczyć laac bo,bo musze
-No dobrze chodź
Dziwiłam się dlaczego musi teraz ćwiczyć ale nic nie mówiłam tylko zabrałam ją na polane
-Patrz jak to się robi
-Musisz lekko uszać skrzydłami ale nie przestawać bo mozesz spaść
Gdy Flajla pokazała mi co umie zdziwiłam się że tak szybko się uczy wiec podeszłam do niej jeszcze raz
-Flajla co się dzieje? dlaczego musisz się natychmiast uczyć?
-...
(Flajla dokończ)
Gdy zobaczyłam ze chce skoczyć tk się przestraszyłam nie do opisania wiec jak najszybciej przeteleportowałam siebie i ją do jaskini.
Porozmawiałam sobie z nią a potemzjadłyśmy pyszne śniadanie choć Flajli raczej nie smakowało więc zapytałam się
-Flajla co się stało?
-No bo wiesz mamo...
-Powiedz mi
-No bo ja chce sie teraz uczyć laac bo,bo musze
-No dobrze chodź
Dziwiłam się dlaczego musi teraz ćwiczyć ale nic nie mówiłam tylko zabrałam ją na polane
-Patrz jak to się robi
-Musisz lekko uszać skrzydłami ale nie przestawać bo mozesz spaść
Gdy Flajla pokazała mi co umie zdziwiłam się że tak szybko się uczy wiec podeszłam do niej jeszcze raz
-Flajla co się dzieje? dlaczego musisz się natychmiast uczyć?
-...
(Flajla dokończ)
Od Flajli
Było bardzo wcześnie rano. Moja mama jeszcze spała, a ja postanowiłam pójść do lasu ćwiczyć latanie. Wyszłam z jaskini i skierowałam się w stronę lasu. Po pewnym czasie znalazłam dobrą do ćwiczenia polanę. Ćwiczyłam i ćwiczyłam aż w końcu zdecydowałam umiem tak dobrze że mogę już wykonać mój plan. Znowu zaczęłam chodzić po lesie aż znalazłam potrzebną mi rzecz. Urwisko. Chwilę patrzyłam w dół. Dno było bardzo daleko. Pokrywały je ostre skały. Trochę strach mnie obleciał ale przecież już jestem gotowa. Oddaliłam się od krawędzi, wzięłam głęboki oddech, zamknęłam oczy i zaczęłam biec w stronę urwiska. Poczułam pod łapami krawędź i skoczyłam rozkładając skrzydła. Ale nagle coś mnie złapało za skórę na grzbiecie. To była moja mama. Przeteleportowała nas do naszej jaskini.
- Czemu wyszłaś z jaskini bez pozwolenia!?
- Przepraszam, chciałam nauczyć się latać. - powiedziałam przestraszona a łzy zaczęły napływać mi do oczu
- Chciałaś skoczyć w przepaść!? Mogłaś zginąć, nabić się na skały!
- Przepraszam, myślałam je już wystarczająco umiem latać. - powiedziałam i rozpłakałam się. Mama przytuliła mnie do siebie i powiedziała:
- Nie płacz, przepraszam że na ciebie nakrzyczałam. Bałam się o ciebie. Obiecaj mi że już nigdy nie wyjdziesz z jaskini bez pozwolenia.
- Obiecuje. - powiedziałam już nie płacząc ale jeszcze pochlipując i wtuliłam się w futro mamy.
- Dobrze, a teraz zjedzmy obiad, a właściwie opóźnione śniadanie. A jutro pójdziemy razem nauczyć cię latać. - powiedziała mama uśmiechając się a ja aż podskoczyłam z radości.
- Czemu wyszłaś z jaskini bez pozwolenia!?
- Przepraszam, chciałam nauczyć się latać. - powiedziałam przestraszona a łzy zaczęły napływać mi do oczu
- Chciałaś skoczyć w przepaść!? Mogłaś zginąć, nabić się na skały!
- Przepraszam, myślałam je już wystarczająco umiem latać. - powiedziałam i rozpłakałam się. Mama przytuliła mnie do siebie i powiedziała:
- Nie płacz, przepraszam że na ciebie nakrzyczałam. Bałam się o ciebie. Obiecaj mi że już nigdy nie wyjdziesz z jaskini bez pozwolenia.
- Obiecuje. - powiedziałam już nie płacząc ale jeszcze pochlipując i wtuliłam się w futro mamy.
- Dobrze, a teraz zjedzmy obiad, a właściwie opóźnione śniadanie. A jutro pójdziemy razem nauczyć cię latać. - powiedziała mama uśmiechając się a ja aż podskoczyłam z radości.
poniedziałek, 3 września 2012
Fejl
Fejl
Imię: Fejl
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Moce: Czytanie w myślach, niewidzialność
Stanowisko: Tropiciel
Rodzina: Zginęła
Historia: Ludzie zabili jego rodzinę
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Moce: Czytanie w myślach, niewidzialność
Stanowisko: Tropiciel
Rodzina: Zginęła
Historia: Ludzie zabili jego rodzinę
Talizman:
Opiekun:lalusia5
sobota, 1 września 2012
Uwaga!
Bardzo wszystkich przepraszam za nieuzupełnione żeczy
Postaram się jak najszybciej wszystko uzupełnić
O błędach w watasze np. w opowiadaniach lub za braki opowiadań bądź nieuzupełnione żeczy prosze zgłaszać do mnie
Z poważaniem Samica Alfa
Postaram się jak najszybciej wszystko uzupełnić
O błędach w watasze np. w opowiadaniach lub za braki opowiadań bądź nieuzupełnione żeczy prosze zgłaszać do mnie
Z poważaniem Samica Alfa
Od Flajli
Pewnego dnia obudziłam się w krzakach, w miejscu którego w ogóle nie znałam. Byłam zupełnie sama. Bardzo się bałam. Nie wiedziałam co się stało. Zaczęłam biec przez las i nagle coś mnie chwyciło. To był orzeł, bardzo go drapałam i się szarpałam więc mnie puścił. Spadając próbowałam latać ale jeszcze tego nie umiałam. Obijałam się o gałęzie a z tego co było potem nic nie pamiętam. Nagle obudziłam się w jakimś miejscu i zobaczyłam nad sobą jakąś wilczyce
- Ty jesteś moją mamą? Gdzie jest moja mama? - i zaczęłam płakać a ta wilczyca mnie przytuliła
- Nic się nie bój, rodzice chyba cię porzucili,ale jesteś słodki
-Dziękuje ci - powiedziałam i zasnęłam. A gdy się obudziłam to wilczyca powiedziała że teraz będzie moją nową mamą.
- Ty jesteś moją mamą? Gdzie jest moja mama? - i zaczęłam płakać a ta wilczyca mnie przytuliła
- Nic się nie bój, rodzice chyba cię porzucili,ale jesteś słodki
-Dziękuje ci - powiedziałam i zasnęłam. A gdy się obudziłam to wilczyca powiedziała że teraz będzie moją nową mamą.
czwartek, 30 sierpnia 2012
Fajla
Imie: Flajla
Wiek: 5 miesięcy
Płec: samica
Moce: latanie, niewidzialność czasami ma wizje które się sprawdzają
Stanowisko: za młoda
Rodzina: przybrana mama Sarah
Historia: jae rodzine zabiły wilki z innej watahy a Sarah ją znalazła
Wiek: 5 miesięcy
Płec: samica
Moce: latanie, niewidzialność czasami ma wizje które się sprawdzają
Stanowisko: za młoda
Rodzina: przybrana mama Sarah
Historia: jae rodzine zabiły wilki z innej watahy a Sarah ją znalazła
Talizman:
Desoto
Imię: Desoto
Wiek: 4 lata (nieśmiertelny)
Płec: Samiec
Moce: Czytanie w myślach, niewidzialność, super słuch.
Stanowisko: Uzdrowiciel
Rodzina: Zmarła
Historia: Nie chce wspominać.
Talizman:
Wiek: 4 lata (nieśmiertelny)
Płec: Samiec
Moce: Czytanie w myślach, niewidzialność, super słuch.
Stanowisko: Uzdrowiciel
Rodzina: Zmarła
Historia: Nie chce wspominać.
Talizman:
Opiekun:Leon19
Od Sary
Byłam córką pary Alfa.
Moi rodzice zgineli bo ludzie ich zabili.
Ja tylko przeżyłam choć tak sądze bo uciekłam,stchużyłam
Całe moje rodzeństwo miało po 2-4 misiące i walczyło a ja byłam najstarsza i uciekłam.
Niewiem dlaczego-Mruczałam sobie pod nosem gdy nagle wpadłam na drzewo
Nigdy nie moge myśleć idąc przez las bo wpadne na drzewo-i znowu wpadłam na drógie drzewo
Za drzewami zobaczyłam coś co było zobaczyć mi przeznaczone zobaczyłam piękną polane w cieniu nocy
Szłam dalej gdy nagle potknełam sie o jakiegoś młego wilczka
Był mały leżał na ziemi nieprzytomny i był podrapany.
Pomyślałam że przygarne go do siebie
Zaopiekowałam się nim czyli złowiłam mu jedzenie zapatrzyłam rany i uleczyłam je ziołami.
Gdy się obudził nie był już taki słodki jak leżał,bo był jeszcze słodszy
Nazwałam ją Kajla bo to samiczka
Pomyślałam że dwa wilki to już coś i że chyba założe watahe.
Gdy już założyłam ją na tej polance spotkałam kilka wilków którzy są teraz w mojej watasze+ten malutki którego znalazłam powiedział coś
-Ty jestes moją mamą? gdzie jest moja mama?i zaczął płakać a ja go uspokoiłam.
-Nic sie nie bój rodzice chyba cię pożucili,ale jesteś słodki
-Dziekuje ci-powiedział i zasnął
Był słodki ale jaki gotujący się do walki
Strasznie lubił się bawić
Była o taki
Moi rodzice zgineli bo ludzie ich zabili.
Ja tylko przeżyłam choć tak sądze bo uciekłam,stchużyłam
Całe moje rodzeństwo miało po 2-4 misiące i walczyło a ja byłam najstarsza i uciekłam.
Niewiem dlaczego-Mruczałam sobie pod nosem gdy nagle wpadłam na drzewo
Nigdy nie moge myśleć idąc przez las bo wpadne na drzewo-i znowu wpadłam na drógie drzewo
Za drzewami zobaczyłam coś co było zobaczyć mi przeznaczone zobaczyłam piękną polane w cieniu nocy
Szłam dalej gdy nagle potknełam sie o jakiegoś młego wilczka
Był mały leżał na ziemi nieprzytomny i był podrapany.
Pomyślałam że przygarne go do siebie
Zaopiekowałam się nim czyli złowiłam mu jedzenie zapatrzyłam rany i uleczyłam je ziołami.
Gdy się obudził nie był już taki słodki jak leżał,bo był jeszcze słodszy
Nazwałam ją Kajla bo to samiczka
Pomyślałam że dwa wilki to już coś i że chyba założe watahe.
Gdy już założyłam ją na tej polance spotkałam kilka wilków którzy są teraz w mojej watasze+ten malutki którego znalazłam powiedział coś
-Ty jestes moją mamą? gdzie jest moja mama?i zaczął płakać a ja go uspokoiłam.
-Nic sie nie bój rodzice chyba cię pożucili,ale jesteś słodki
-Dziekuje ci-powiedział i zasnął
Był słodki ale jaki gotujący się do walki
Strasznie lubił się bawić
Była o taki
Daveth
Imię: Daveth
Wiek: 5 lat
Płeć: Samiec
Moce: zna się bardzo dobrze na magii-żywiołów, umysłu, śmierci i wiele innych. Ostatnio nawet zaczął praktykować zakazaną magię krwii.
Potrafi uzdrawiać, jest zwinny i silny.
Stanowisko: Szaman
Charakter: tajemniczy, samotnik, zamknięty w sobie, odważny, mściwy, kiedy trzeba bezlitosny i okrutny
Rodzina: Nie obchodzi go, pewnie już nie żyje
Historia: Kiedyś opowie. Ale jeszcze nie teraz
Wiek: 5 lat
Płeć: Samiec
Moce: zna się bardzo dobrze na magii-żywiołów, umysłu, śmierci i wiele innych. Ostatnio nawet zaczął praktykować zakazaną magię krwii.
Potrafi uzdrawiać, jest zwinny i silny.
Stanowisko: Szaman
Charakter: tajemniczy, samotnik, zamknięty w sobie, odważny, mściwy, kiedy trzeba bezlitosny i okrutny
Rodzina: Nie obchodzi go, pewnie już nie żyje
Historia: Kiedyś opowie. Ale jeszcze nie teraz
Talizman:
Opiekun:Devera
Dragon
Imie:Dragon
Wiek: 7 lat
Płec: Samiec
Moce: Iluzje, wszystkie rodzaje magii, super szybkość
Stanowisko: Przywódca Wojowników
Rodzina: porzuciła mnie jak byłem mały
Historia:Od szczeniaka błąkałem się sam po świecie. Jak dorosłem nauczyłem się polować. Mój talent wojowniczy dostrzegła samica Alfa i zaproponowała mi żebym dołączył do jej wtahy
Talizman:
Wiek: 7 lat
Płec: Samiec
Moce: Iluzje, wszystkie rodzaje magii, super szybkość
Stanowisko: Przywódca Wojowników
Rodzina: porzuciła mnie jak byłem mały
Historia:Od szczeniaka błąkałem się sam po świecie. Jak dorosłem nauczyłem się polować. Mój talent wojowniczy dostrzegła samica Alfa i zaproponowała mi żebym dołączył do jej wtahy
Talizman:
Opiekun:Shun121
wtorek, 28 sierpnia 2012
Kieł
Imie:Kieł
Wiek:2 lata 5 mies.
Płeć:Samiec
Moce:szybkie biegi mocne zęby ostre pazury
Stanowisko : łowca
Rodzina : ojciec zaginął matka często wyrusza na polowanie
Historia : byłem najmłodszy uczyłem się świetnie najlepiej szło mi polowanie
Talizman
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Sarah
Imie:Sarah
Wiek:11 lat
Płeć:Samica
Moce:Zatrzymanie czasu.
Otwieranie i zamykanie portali, przenoszenie się w czasie. Iluzja, zmiana w Wilka z którym Walczy i przejęcie jego mocy. Lewitacja, panuje nad wszystkimi żywiołami. Włada czasem i przestrzenią. Wizje przyszłości, Teleportacja Uleczanie swoich ran i cudzych. Dotyk śmierci.
Stanowisko:Samica Alfa,Wojownik
Rodzina:Ojciec umarł w bitwie,matka się powiesiła innej rodziny szuka
Historia:Gdy Była małą wilczycą była córką pary alfa lecz jej rodzina zgineła,wiec ona założyła watahe
Talizman:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























