czwartek, 15 listopada 2012

Od Saphri

Urodziłam się daleko poza krainą . Matka porzuciła mnie właściwie tuż po urodzeniu. Przygarnęła mnie inna wilczyca, którą interesowało kapłaństwo i zielarstwo, dlatego ja również się tym zainteresowałam . Ale krótko u niej mieszkałam. Gdy miałam rok wyruszyłam w podróż, aby znaleźć życiowe szczęście. Niestety, nie znalazłam go. Cały czas napotykałam na swojej drodze walki. Gdy miałam dwa lata, znalazłam się wśród starszych kapłanów. To tam pojawiły się pierwsze znaki na moim pysku. Tam jednak też długo nie pozostałam. Wyruszyłam w dalszą podróż. Widywałam jedynie samotników, którym pomagałam. Jedyną osoba z którą naprawdę byłam zżyta, był młody szczeniak, z którym błąkałam się po lasach przez dłuższy czas. Pomagałam mu i opiekowała się nim. Niestety, pewnego dnia, gdy polowałam, jakieś stworzenie zabiło szczeniaka i znowu zostałam sama. Wtedy przybyłam do watahy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz