niedziela, 30 grudnia 2012

Uwaga

Bardzo prosze zapraszać innych do tej watahy. Póki nie zdobędziemy jeszcze jakieś 20 członków wataha będzie zamknięta.

niedziela, 9 grudnia 2012

Nowy wilk!

Imię: Grimmjow
Przezwisko: Grim, Król
Wiek: Jakiś
Płeć:Samiec
Partner/ka: Brak
Szczeniaki: Brak
Zauroczony/a w: NIKIM
Moce: Władanie żywiołami, Zanpakutō, Gran Rey Cero, nieodczówa bólu, jest odporny na wszelkie ataki, przemiana w Arrancara i Hollowa oraz w pantere, zatrzymywanie czasu, kontrolowanie innych, wzywanie swoich podwładnych.
Stanowisko: Dowódca Zwiadowców
Przyjaciele: Brak
Rodzina: Nie ma jej
Cechy charakteru: Porywczy, niechętnie się podporządkowuję, waleczny, honorowy, szalony, stanowczy, złośliwy , wesoły, zadziorny, inteligentny.
Opiekun: Shun121
 Jako pantera:
Inne zdjęcie:

Od Dragon'a

-Czego się bałaś?! W takiej ważnej rzeczy nic mi nie powiedziałaś! -byłem wkurzony
-Bała się jak na to zareagujesz... -mówiła we łzach
-Moja reakcja jest gorsza teraz, niż jakbyś mi powiedział wcześniej
Nie chciałem mieć teraz szczeniaków. Bałem się że je stracę jak poprzednie ale trzeba żyć dalej.
-Więc...?
-Co? -zapytała
-Kiedy mają być szczeniaki?
-Naprawdę je chcesz? -przestała płakać
-Tak
-...

<Dodasz coś Sarah?>

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Od Flajli

Już tak długo jestem szczeniakiem, ciekawe kiedy wreszcie dorosnę – myślałam sobie, moja mama gdzieś poszła z Dragonem. Nie mogę już nie wytrzymam, chce być już duża! Nagle w jaskini pojawił się jakiś czarny wilk, a wokół niego jakaś dziwna zielona mgła.
- Witaj, mała, nie chciałabyś może być już dorosła?
- Tak! A..ale skąd wiesz? - zdziwiłam się
- Ja wiem dużo. Mogę ci to załatwić za jedną małą rzecz...
- Jaką!?
- Za jedną małą kropelkę twojej krwi...
- Tylko tyle?! To żaden problem!
- Dobrze, więc ukuje cię delikatnie mojim specjalnym narzędziem i już jutro dorośniesz.
- Dobrze!
- Więc podaj mi swoją łapkę – powiedział, a ja podałam mu swoją łapkę. On wyciągnął jakiś szpikulec z butelką i ukuł mnie nim w łapę i zniknął śmiejąc się szyderczo a mi zakręciła się w głowie i straciłam przytomność. Gdy się obudziłam było mi bardzo słabo, nie wiedziałam czemu. Jakoś znalazłam moją mamę i siędo niej dowlokłam
- Flajla! Co ci się stało?
- Nic, tylko jakiś wilk obiecał mi że dorosnę jak dam mu jedną krople swojej krwi a potem zniknął i zakręciło mi się w głowie – dyszałam
- I dałaś mu?!
- Tak

< Shsasza dokończ >

Od Daveth'a

Byłem na cmentarzu. Szare chmury zakrywały niebo. Powoli spacerowałem między nagrobkami, przyglądając sie każdemu z nich.
Dziwne.. Nie było na nich imienia czy jakiś dat, tylko jedno zdanie "Zginął śmiercia tragiczną"
Zwróciłem uwagę na jeden. Gdy się pochyliłem, aby lepiej się przyjrzeć, z ziemi wynurzyła się łapa i błyskawicznie złapała mnie za gardło.
Już chciałem wypowiedzieć zaklęcie, kiedy piasek odsłonił resztę ciała.
Zamarłem.
Z ziemi powoli podniósł się ... Kaleb. Mój najlepszy przyjaciel.
Jego oczy połyskiwały nienaturalną czerwienią, głowę miał przekrzywiona pod nienaturalnym kątem.
-Daveth...-wysyczał, cały czas trzymając mnie za gardło. Czułem się jak sparaliżowany widząc czym się stał. A to była moja wina...
-Nie mów mi, że nie pamiętasz co się stało cztery lata temu-zaśmiał się z goryczą.
Przymknąłem z bólu oczy. Te wspomnienia były we mnie cały czas żywe. Nie potrafiłem o tym zapomnieć.
-Spójrz na mnie.
Wtem, na jego ciele zaczęły pojawiać oparzenia-drugiego i trzeciego stopnia. Twarz, na pół spalona, od karku w dół wypalone blizny.
Puścił mnie.
-Spójrz na mnie Daveth, spójrz na swoje dzieło. Ja głupi próbowałem ci pomóc... Uciekłeś, obracając cały las w piekło. Aur też to spotkało, nie zdążyła uciec.-przerwał na chwilę- Zabiłeś mnie. Na zawsze uwięziłeś mnie tutaj. Nigdy ci tego nie wybaczę. Nienawidzę cię!
Stałem naprzeciw niego, nie mogąc uwierzyć. Ale to była prawda, doskonale o tym wiedziałem.
-Zabiłem go...-mruknąłem
Kaleb podszedł do mnie i wyszeptał do ucha:
-Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę...
Nagle ze wszystkich grobów wstały wilki-moi znajomi, rodzice...
Wszyscy spaleni.

Obudziłem się. Ciężko dysząc wyszedłem z jaskini.
-To tylko sen... Tylko sen...-powtarzałem sobie.
Poszedłem nad Wodospad. Zaurzylem pysk w zimnej wodzie.
'Każdy z nas cierpi inaczej, ale ty bedziesz najbardziej"-przypomniałem sobie słowa mojego nauczyciela.

niedziela, 2 grudnia 2012

Spotkanie

Spotkanie watahy odbędzie sie 5.12.2012r. o godz 19.00
Omawiane będa główne:
-Stanowiska [Alfa,2 Alfa itp]
-Opowiadania
Konkursy oczywiscie również zawitaja...będzie można wygrac cos ciekawego

sobota, 1 grudnia 2012

Nowa wilczyca - Sayona!

Imie: Sayona
Przezwisko: Say
Wiek: 3 lata
Płeć: samica
Partner/ka: narazie brak, ale szuka
Szczeniaki: brak
Zaroczony/a w: Daveth
Moce: zanikanie, teleportacja, panuje nad ciemnością.
Stanowisko:narazie zwygły zwiadowca ale jej marzeniem jest zostać przywódczynią zwiadowców.
Przyjaciele: brak
Rodzina:Jej rodzice zgineli. Nie lubi o tym opowiadać. Powie tylko prawdziwej miłości.
Cechy charakteru: zamknięta w sobie, ale poza tym dość miła ale czasem złośliwa.
Opiekun: Natix_2001 2