poniedziałek, 3 grudnia 2012

Od Flajli

Już tak długo jestem szczeniakiem, ciekawe kiedy wreszcie dorosnę – myślałam sobie, moja mama gdzieś poszła z Dragonem. Nie mogę już nie wytrzymam, chce być już duża! Nagle w jaskini pojawił się jakiś czarny wilk, a wokół niego jakaś dziwna zielona mgła.
- Witaj, mała, nie chciałabyś może być już dorosła?
- Tak! A..ale skąd wiesz? - zdziwiłam się
- Ja wiem dużo. Mogę ci to załatwić za jedną małą rzecz...
- Jaką!?
- Za jedną małą kropelkę twojej krwi...
- Tylko tyle?! To żaden problem!
- Dobrze, więc ukuje cię delikatnie mojim specjalnym narzędziem i już jutro dorośniesz.
- Dobrze!
- Więc podaj mi swoją łapkę – powiedział, a ja podałam mu swoją łapkę. On wyciągnął jakiś szpikulec z butelką i ukuł mnie nim w łapę i zniknął śmiejąc się szyderczo a mi zakręciła się w głowie i straciłam przytomność. Gdy się obudziłam było mi bardzo słabo, nie wiedziałam czemu. Jakoś znalazłam moją mamę i siędo niej dowlokłam
- Flajla! Co ci się stało?
- Nic, tylko jakiś wilk obiecał mi że dorosnę jak dam mu jedną krople swojej krwi a potem zniknął i zakręciło mi się w głowie – dyszałam
- I dałaś mu?!
- Tak

< Shsasza dokończ >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz