Gdy Flajla wysła bez pozwolenia ogromnie się przestraszyłam nie wiedziałam gdzie moze bc ale tropiłam ja długi czas .
Gdy zobaczyłam ze chce skoczyć tk się przestraszyłam nie do opisania wiec jak najszybciej przeteleportowałam siebie i ją do jaskini.
Porozmawiałam sobie z nią a potemzjadłyśmy pyszne śniadanie choć Flajli raczej nie smakowało więc zapytałam się
-Flajla co się stało?
-No bo wiesz mamo...
-Powiedz mi
-No bo ja chce sie teraz uczyć laac bo,bo musze
-No dobrze chodź
Dziwiłam się dlaczego musi teraz ćwiczyć ale nic nie mówiłam tylko zabrałam ją na polane
-Patrz jak to się robi
-Musisz lekko uszać skrzydłami ale nie przestawać bo mozesz spaść
Gdy Flajla pokazała mi co umie zdziwiłam się że tak szybko się uczy wiec podeszłam do niej jeszcze raz
-Flajla co się dzieje? dlaczego musisz się natychmiast uczyć?
-...
(Flajla dokończ)
niedziela, 30 września 2012
Od Flajli
Było bardzo wcześnie rano. Moja mama jeszcze spała, a ja postanowiłam pójść do lasu ćwiczyć latanie. Wyszłam z jaskini i skierowałam się w stronę lasu. Po pewnym czasie znalazłam dobrą do ćwiczenia polanę. Ćwiczyłam i ćwiczyłam aż w końcu zdecydowałam umiem tak dobrze że mogę już wykonać mój plan. Znowu zaczęłam chodzić po lesie aż znalazłam potrzebną mi rzecz. Urwisko. Chwilę patrzyłam w dół. Dno było bardzo daleko. Pokrywały je ostre skały. Trochę strach mnie obleciał ale przecież już jestem gotowa. Oddaliłam się od krawędzi, wzięłam głęboki oddech, zamknęłam oczy i zaczęłam biec w stronę urwiska. Poczułam pod łapami krawędź i skoczyłam rozkładając skrzydła. Ale nagle coś mnie złapało za skórę na grzbiecie. To była moja mama. Przeteleportowała nas do naszej jaskini.
- Czemu wyszłaś z jaskini bez pozwolenia!?
- Przepraszam, chciałam nauczyć się latać. - powiedziałam przestraszona a łzy zaczęły napływać mi do oczu
- Chciałaś skoczyć w przepaść!? Mogłaś zginąć, nabić się na skały!
- Przepraszam, myślałam je już wystarczająco umiem latać. - powiedziałam i rozpłakałam się. Mama przytuliła mnie do siebie i powiedziała:
- Nie płacz, przepraszam że na ciebie nakrzyczałam. Bałam się o ciebie. Obiecaj mi że już nigdy nie wyjdziesz z jaskini bez pozwolenia.
- Obiecuje. - powiedziałam już nie płacząc ale jeszcze pochlipując i wtuliłam się w futro mamy.
- Dobrze, a teraz zjedzmy obiad, a właściwie opóźnione śniadanie. A jutro pójdziemy razem nauczyć cię latać. - powiedziała mama uśmiechając się a ja aż podskoczyłam z radości.
- Czemu wyszłaś z jaskini bez pozwolenia!?
- Przepraszam, chciałam nauczyć się latać. - powiedziałam przestraszona a łzy zaczęły napływać mi do oczu
- Chciałaś skoczyć w przepaść!? Mogłaś zginąć, nabić się na skały!
- Przepraszam, myślałam je już wystarczająco umiem latać. - powiedziałam i rozpłakałam się. Mama przytuliła mnie do siebie i powiedziała:
- Nie płacz, przepraszam że na ciebie nakrzyczałam. Bałam się o ciebie. Obiecaj mi że już nigdy nie wyjdziesz z jaskini bez pozwolenia.
- Obiecuje. - powiedziałam już nie płacząc ale jeszcze pochlipując i wtuliłam się w futro mamy.
- Dobrze, a teraz zjedzmy obiad, a właściwie opóźnione śniadanie. A jutro pójdziemy razem nauczyć cię latać. - powiedziała mama uśmiechając się a ja aż podskoczyłam z radości.
poniedziałek, 3 września 2012
Fejl
Fejl
Imię: Fejl
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Moce: Czytanie w myślach, niewidzialność
Stanowisko: Tropiciel
Rodzina: Zginęła
Historia: Ludzie zabili jego rodzinę
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Moce: Czytanie w myślach, niewidzialność
Stanowisko: Tropiciel
Rodzina: Zginęła
Historia: Ludzie zabili jego rodzinę
Talizman:
Opiekun:lalusia5
sobota, 1 września 2012
Uwaga!
Bardzo wszystkich przepraszam za nieuzupełnione żeczy
Postaram się jak najszybciej wszystko uzupełnić
O błędach w watasze np. w opowiadaniach lub za braki opowiadań bądź nieuzupełnione żeczy prosze zgłaszać do mnie
Z poważaniem Samica Alfa
Postaram się jak najszybciej wszystko uzupełnić
O błędach w watasze np. w opowiadaniach lub za braki opowiadań bądź nieuzupełnione żeczy prosze zgłaszać do mnie
Z poważaniem Samica Alfa
Od Flajli
Pewnego dnia obudziłam się w krzakach, w miejscu którego w ogóle nie znałam. Byłam zupełnie sama. Bardzo się bałam. Nie wiedziałam co się stało. Zaczęłam biec przez las i nagle coś mnie chwyciło. To był orzeł, bardzo go drapałam i się szarpałam więc mnie puścił. Spadając próbowałam latać ale jeszcze tego nie umiałam. Obijałam się o gałęzie a z tego co było potem nic nie pamiętam. Nagle obudziłam się w jakimś miejscu i zobaczyłam nad sobą jakąś wilczyce
- Ty jesteś moją mamą? Gdzie jest moja mama? - i zaczęłam płakać a ta wilczyca mnie przytuliła
- Nic się nie bój, rodzice chyba cię porzucili,ale jesteś słodki
-Dziękuje ci - powiedziałam i zasnęłam. A gdy się obudziłam to wilczyca powiedziała że teraz będzie moją nową mamą.
- Ty jesteś moją mamą? Gdzie jest moja mama? - i zaczęłam płakać a ta wilczyca mnie przytuliła
- Nic się nie bój, rodzice chyba cię porzucili,ale jesteś słodki
-Dziękuje ci - powiedziałam i zasnęłam. A gdy się obudziłam to wilczyca powiedziała że teraz będzie moją nową mamą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

