Pewnego dnia obudziłam się w krzakach, w miejscu którego w ogóle nie znałam. Byłam zupełnie sama. Bardzo się bałam. Nie wiedziałam co się stało. Zaczęłam biec przez las i nagle coś mnie chwyciło. To był orzeł, bardzo go drapałam i się szarpałam więc mnie puścił. Spadając próbowałam latać ale jeszcze tego nie umiałam. Obijałam się o gałęzie a z tego co było potem nic nie pamiętam. Nagle obudziłam się w jakimś miejscu i zobaczyłam nad sobą jakąś wilczyce
- Ty jesteś moją mamą? Gdzie jest moja mama? - i zaczęłam płakać a ta wilczyca mnie przytuliła
- Nic się nie bój, rodzice chyba cię porzucili,ale jesteś słodki
-Dziękuje ci - powiedziałam i zasnęłam. A gdy się obudziłam to wilczyca powiedziała że teraz będzie moją nową mamą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz